Skuty lodem wrak GNEISENAU blokujący wejście do portu w Gdyni był często penetrowany przez szabrowników ...
Okoliczności zatopienia niemieckiego pancernika GNEISENAU. Gwoli wstępu warto
przypomnieć skąd w ogóle okręt ten znalazł się w gdyńskim porcie. Niewątpliwie początku zagłady GNEISENAU należy
dopatrywać się wcześniej, jeszcze w czasie spektakularnego przedarcia się przez Kanał La Manche w dniach 11-13 lutego 1942,
w towarzystwie bliźniaczego SCHARNHORST, ciężkiego krążownika PRINZ EUGEN i lekkich jednostek. W czasie tego
przemarszu GNEISENAU wpadł na minę. Doznane uszkodzenia nie były wielkie, lecz mimo wszystko wymagały dokowania
okrętu w Kilonii. I tam właśnie, nocą z 26 na 27 lutego 1942, lotnictwo brytyjskie celnie zbombardowało go ciężkimi bombami.
Jedna z bomb eksplodowała w przedniej komorze amunicyjnej powodując w efekcie niemal całkowite zniszczenie dziobowej
części okrętu. Okaleczony GNEISENAU w kwietniu przeszedł do Gdyni, gdzie miał być poddany nie tylko remontowi, ale i
przezbrojeniu. Zaplanowano m.in. zmianę głównego uzbrojenia z 9 dział kalibru 280 mm na 6 380 mm. Zamiary pozostały tylko
na papierze - po demobilizacji jednostki 1 lipca 1942 i po zdemontowaniu ciężkiej artylerii, wszelkie prace wstrzymano w
styczniu 1943 i nigdy już ich nie podjęto ...
język wydania: polski
miejsce wydania: Warszawa
nakład: 20 275
numer wydania: I
opracowanie graficzne: KOwalczyk MIeczysław - okładka
liczba stron: 242
format: 19,5 x 12,5







