Pod bateriami na górze Sweti Nikoła wrzał bój. Huk wystrzałów armatnich nakładał się na nieprzerwany terkot broni strzeleckiej, dym zasnuł okolicę. Piąty szturm był przełomowym momentem tego dnia. Zdesperowana piechota turecka wdzierała się na szczyt, depcząc po ciałach poległych w poprzednich szturmach kolegów. Obrońcom kończyły się naboje, więc najwięksi śmiałkowie wypadli z okopów i w starciu na bagnety odrzucili przeciwnika. Inni ogarnięci zapałem, spychali na Turków olbrzymie kamienie. I ten atak odparto. W następnych podejmowanych zarówno ze skrzydła, jak i od czoła, Turcy nie wykazali już tej woli zwycięstwa co poprzednio. Kolumny ich zatrzymywały się i pokrywały górę ogniem karabinowym, który nie mógł wyrządzić większej szkody ukrytym w okopach Rosjanom i Bułgarom...
fragment
język wydania: polski
miejsce wydania: Warszawa
isbn: 83-11-07229-9
nakład: 30 280
numer wydania: I
opracowanie graficzne: Kępkiewicz Jerzy
liczba stron: 232
format: 19,5 x 12,5







